Sprawa przeciwko Derekowi Walshowi rozrosła się niczym plama rozlewająca się po tkaninie. Pięć ofiar rozrosło się do siedmiu, a potem do dziesięciu. Każda z nich przebiegała według tego samego schematu: pierwszy kontakt za pośrednictwem portali społecznościowych lub poleceń; entuzjastyczne prezentacje jego portfolio i możliwości; umowy, które wyglądały na legalne, ale zawierały starannie sformułowane luki prawne; wpłacone zaliczki, a potem opóźnienia, wymówki, dodatkowe opłaty za nieoczekiwane komplikacje; prace dostarczane z opóźnieniem i poniżej standardu – jeśli w ogóle – i przez cały czas pieniądze znikały na konta zarejestrowane na firmy-fiszki, których adresy prowadziły do pustych biur lub opuszczonych magazynów.
To, co czyniło sprawę szczególnie brzydką, to sposób, w jaki Derek wybierał swoje ofiary: małe firmy, osoby dopiero rozpoczynające działalność, właścicieli firm, którzy nie mieli środków na zatrudnienie prawników ani biegłych rewidentów. Wykreował sobie wizerunek osoby sukcesu – drogi zegarek, markowe ubrania, pewna siebie buńczuczność – i wykorzystywał go, by przekonać ludzi, że jest uczciwy.
Tymczasem tonął w długach hazardowych.
Znaleźliśmy zapisy kasyna w czwartek. Derek Walsh przez ostatnie dwa lata tracił pieniądze w trzech różnych kasynach plemiennych. Niektórymi nocami przegrywał piętnaście tysięcy dolarów. Schemat był kompulsywny, desperacki. Wygrywał duże sumy, przekonywał samego siebie, że wymyślił system, a potem przegrywał wszystko i jeszcze więcej.
Biznes projektowy nie był zwykłym oszustwem.
To był jego sposób na zaspokojenie uzależnienia.
Khloe zadzwoniła do mnie w piątek wieczorem. Byłem jeszcze w biurze, przeglądając wyciągi bankowe i prawie nie odebrałem.
„Hej” – powiedziała ostrożnie. „Możemy porozmawiać o świątecznej kolacji?”
Utrzymywałem neutralny ton.
„Chciałem przeprosić. Byłem surowy”.
Derek powiedział: „Zawstydziłem cię przed wszystkimi i ma rację. To nie było sprawiedliwe”.
Odłożyłem długopis i zamknąłem oczy. Oczywiście Derek zmienił się w tego rozsądnego.
„W porządku, Khloe. Sprawy rodzinne bywają skomplikowane.”
„Nie jest dobrze” – upierała się. „Jesteś moją siostrą i wiem, że ostatnio mam obsesję na punkcie Dereka. Mama mówi, że nie zwracam uwagi na nikogo innego. Staram się to zmienić”.
Autentyczna skrucha w jej głosie ścisnęła mnie za serce. Khloe potrafiła być egocentryczna i bezmyślna, ale nie była okrutna. Nie do końca. Miała zaledwie dwadzieścia pięć lat i była zakochana w mężczyźnie, który starannie stworzył wizerunek, mający przypaść do gustu dokładnie takiej osobie jak ona – młodej, nieco niepewnej siebie, pragnącej uwierzyć, że znalazła kogoś wyjątkowego.
„Doceniam to” – powiedziałem. „Jak wam się układa?”
„Naprawdę dobry” – powiedziała, a w jej głosie usłyszałam uśmiech. „Był niesamowity w tym tygodniu. Niezwykle uważny. Zabrał mnie do tej restauracji, którą chciałam wypróbować – tej drogiej nad brzegiem morza. I mówi, żebyśmy się gdzieś wybrali po świętach”.
Poczułem ucisk w żołądku.
„Zamieszkanie razem – to dość szybko, prawda?”
„Wiem, że to się wydaje szybkie, ale kiedy wiesz, wiesz, prawda? A on jest tak stabilny finansowo. Pokazał mi swoje konta firmowe. Radzi sobie naprawdę dobrze”.
Oczywiście, że tak. Pokazanie Khloe sfałszowanych wyciągów bankowych byłoby łatwe. Nie wiedziałaby, czego szukać, nie rozpoznałaby oznak manipulacji finansowych.
„Tylko uważaj” – powiedziałem. „Upewnij się, że trzymasz swoje finanse oddzielnie, dopóki nie będziesz pewien”.
„Boże, brzmisz jak tata”. Zaśmiała się. „Nie wszystko jest umową prawną, Naomi. Czasami ludziom można po prostu zaufać”.
Ironia była dusząca.
W niedzielne popołudnie Derek popełnił swój pierwszy poważny błąd.
Pojawił się w moim budynku mieszkalnym.
Wracałem z biegania, kiedy zobaczyłem go opartego o ścianę przy wejściu, próbującego wyglądać swobodnie, ale mu się nie udało. Oczy miał przekrwione, a szczękę zaciśniętą.
„Musimy porozmawiać” – powiedział, gdy podszedłem.
Zachowałem dystans, z ręką na telefonie w kieszeni kurtki. „Nie, nie mamy. Powinieneś wyjść”.
„Niszczysz mi życie” – powiedział cicho i gniewnie. „Twoja firma wtrąca się w każdy aspekt mojej działalności. Zamieniasz to w jakąś osobistą zemstę”.
„To nic osobistego. To postępowanie karne. Duża różnica”.
Podszedł bliżej. Stałam nieruchomo, trzymając palec nad przyciskiem połączenia alarmowego.
„Wiem, co robisz. Jesteś zazdrosny. Jesteś singlem od… dwóch lat? A twoja młodsza siostra znajduje kogoś odnoszącego sukcesy i szczęśliwego, a ty tego nie znosisz”.
„Derek, nie odnosisz sukcesów. Jesteś oszustem uzależnionym od hazardu. Jedynym powodem, dla którego starałeś się o Khloe, było to, że pracuje w marketingu i nie zadaje niewygodnych pytań o to, skąd pochodzą pieniądze”.
Jego twarz się skrzywiła.
„Powiedz jej, a wszystkiemu zaprzeczę. Powiem, że sfabrykowałeś dowody, bo chcesz nas rozdzielić. Uwierzy mi, a nie tobie. Już myśli, że jesteś sztywny i zazdrosny”.
Wyciągnąłem telefon i pokazałem mu ekran.
Nagrywanie w toku.
Jego oczy rozszerzyły się.
„Wszystko, co przed chwilą powiedziałeś, jest teraz udokumentowane, łącznie z ukrytą groźbą i twoim przyznaniem, że oszukujesz moją siostrę”.
Nacisnąłem przycisk „Stop”, zapisałem plik i wysłałem go na służbowy adres e-mail, zanim zdążył zareagować.
„Ty też jesteś wtargnięciem. Mogę poprosić ochronę budynku, żeby cię wyprowadziła, albo możesz odejść sam.”
Derek spojrzał na mnie z czymś bliskim nienawiści.
„To jeszcze nie koniec”.
„Masz rację” – zgodziłem się. „Nie jest. Ale nie tak, jak myślisz”.
Wyszedł. Poszedłem na górę, zamknąłem drzwi i dodałem nagranie do akt sprawy. Potem zadzwoniłem do Diane Morrison, mimo że była niedziela wieczorem.
„Panikuje” – powiedziałem jej. „To znaczy, że wie, że jesteśmy blisko czegoś wielkiego”.
„Dobrze” – powiedziała. „Ludzie w panice popełniają błędy. Zobaczmy, co zrobi dalej”.
Następnie Derek spróbował uciec.
W poniedziałek rano jedna z jego ofiar zadzwoniła do naszego biura. Derek skontaktował się z nią, oferując pełny zwrot pieniędzy plus odszkodowanie, jeśli podpisze umowę o zachowaniu poufności i wycofa wszelkie skargi. Wysłał umowę – na papierze firmowym wyglądającym na oficjalny, z obietnicą natychmiastowej zapłaty.
Ale ta kobieta była mądra.
Ona pierwsza nam to pokazała.
Diane przeczytała umowę i uśmiechnęła się tym swoim ostrym, rekinim uśmiechem. „To oszustwo telekomunikacyjne. Próbuje utrudniać nasze śledztwo. Przekaż to prokuratorom federalnym. Koniec z grzecznością”.
Potem wszystko nabrało tempa.
Do akcji wkroczyli agenci federalni. Wykonano nakazy przeszukania – mieszkania Dereka, jego schowka, samochodu. Znaleziono dokumenty, telefony jednorazowe i kilka zestawów fałszywych dokumentów tożsamości. Dług hazardowy był większy, niż myśleliśmy. Derek Walsh był winien pieniądze ludziom, którzy nie akceptowali planów spłaty.
Oszustwo projektowe nie miało na celu jedynie zaspokojenia uzależnienia.
Chodziło o to, żeby przeżyć.
A przez cały ten czas Khloe nic nie wiedziała. Publikowała w mediach społecznościowych zdjęcia: ona i Derek na jarmarkach świątecznych, na łyżwach, pijący gorącą czekoladę. Na każdym zdjęciu wyglądała promiennie, szczęśliwie, zakochana w mężczyźnie, który miał zostać aresztowany za przestępstwa federalne.
Wiedziałem, że muszę jej powiedzieć, zanim sprawa wyjdzie na jaw. Wiedziałem, że kolacja wigilijna, do której zostało już tylko trzy dni, będzie katastrofą.
Ale wiedziałem jeszcze coś.
Derek Walsh okradał ludzi, którzy nie mogli sobie pozwolić na porażkę. Kłamał, manipulował i wykorzystywał zaufanie. A kiedy został złapany, jego pierwszym odruchem nie była skrucha. Chciał mi zagrozić, wykorzystać moją siostrę jako tarczę, spróbować przedstawić mnie jako złoczyńcę.
Niektórzy ludzie nie zasługują na ochronę, nawet przed sobą.
Wigilia nadeszła z świeżym śniegiem – czymś niezwykłym w Seattle. Pojechałem do rodziców o czwartej po południu, z samochodem wyładowanym zapakowanymi prezentami i teczką, której miałem nadzieję nie otwierać.
Samochód Khloe był już na podjeździe.
Podobnie było w przypadku Dereka.
Przez całą minutę siedziałem w samochodzie, trzymając kierownicę w dłoniach, zanim w końcu zmusiłem się do ruszenia.
W domu pachniało sosną i cynamonem. Mama była w kuchni. Tata poprawiał lampki na choince. Khloe i Derek siedzieli na kanapie, a on obejmował ją ramieniem, oboje śmiali się z czegoś na jej telefonie. Wyglądali idealnie – szczęśliwi – dokładnie jak para, którą można zobaczyć w świątecznej reklamie.
„Naomi”. Mama wyszła z kuchni i mnie przytuliła. „Martwiłam się, że odwołasz spotkanie. Ostatnio dużo pracujesz”.
„Nie przegapiłabym tego” – powiedziałam lekkim tonem.
Spojrzawszy na Dereka ponad ramieniem mamy, spojrzałam mu w oczy. Wiedział, po co tu jestem. Widziałam to po tym, jak jego uśmiech zbladł, jak zacisnął palce na ramieniu Khloe.
„Mogę z tobą porozmawiać?” – zapytałem Khloe. „Prywatnie?”
Derek natychmiast wstał. „Właściwie to chciałem coś ogłosić przed kolacją”.
Sięgnął do kieszeni kurtki i wyjął małe aksamitne pudełeczko.
Moja matka sapnęła.
Dłoń Khloe powędrowała do ust.
„Khloe” – powiedział Derek, klękając na jedno kolano w salonie. „Wiem, że jesteśmy razem dopiero pół roku, ale nigdy nie byłem niczego bardziej pewien. Jesteś najwspanialszą kobietą, jaką kiedykolwiek poznałem. Sprawiasz, że chcę być lepszy. Wyjdziesz za mnie?”
Pierścionek był ogromny – prawdopodobnie dwukaratowy, w platynowej oprawie – dokładnie taki, o jakim Khloe zawsze marzyła. Spojrzała na niego, spojrzała na Dereka, spojrzała na naszych rodziców, którzy promienieli radością.
„Tak” – wyszeptała. „Tak, oczywiście, tak”.
Derek wsunął jej pierścionek na palec i pocałował ją, podczas gdy mama płakała, a tata klaskał. Stałam jak sparaliżowana w przedpokoju, a teczka w mojej dłoni nagle wydała mi się tak ciężka, jakby ważyła tysiąc funtów.
Khloe odwróciła się do mnie z błyszczącymi oczami. „Możesz w to uwierzyć? Zaręczyłam się. Będziesz moją druhną, prawda?”
Derek obserwował mnie z triumfalnym wyrazem twarzy.
Właśnie podniósł stawkę niemożliwie wysoko.
Teraz nie tylko ujawniałem przestępcę.
Niszczyłem zaręczyny mojej siostry, jej szczęście, jej święta Bożego Narodzenia.
„Gratuluję” – udało mi się wykrztusić.
„To wspaniale.”
Ale mój głos brzmiał pusto.
Mama to usłyszała. „Naomi, wszystko w porządku?”
„Muszę porozmawiać z Khloe” – powtórzyłem. „Natychmiast. Przed kolacją”.
„Czy to nie może poczekać?” – zapytała Khloe, wciąż wpatrując się w pierścionek. „To chyba najważniejszy moment w moim życiu”.
„Nie może czekać”.
Spojrzałem na Dereka.
„Derek musi wziąć udział w tej rozmowie”.
Szczęście uleciało z pokoju niczym powietrze z przebitej opony. Tata zmarszczył brwi.
„Co się dzieje?”
Otworzyłem folder i wyciągnąłem znajdujący się na górze dokument.
„Derek, dziś rano doręczono ci dokumenty federalne. Oszustwo elektroniczne, kradzież przez podstęp, utrudnianie wymiaru sprawiedliwości. FBI wykonało nakaz przeszukania twojego mieszkania o szóstej rano”.
Spojrzałem na niego.
„Jak długo planowałeś czekać, zanim wspomniałeś o tym swojej nowej narzeczonej?”
Cisza była absolutna.
Khloe spojrzała na mnie i na Dereka, a na jej twarzy malowało się zdziwienie. „O czym ty mówisz?”
Derek zacisnął szczękę. „Ona kłamie. Właśnie o tym ci mówiłem, kochanie. Zazdrości nam od samego początku. Wymyśla historie, żeby nas rozdzielić”.
„Niczego nie zmyślam.”
Wyciągnąłem więcej papierów i rozłożyłem je na stoliku kawowym.
„To skargi od dziesięciu różnych osób, które Derek oszukał. To dokumentacja firm-słupów, które stworzył, aby prać pieniądze. To jego zapisy hazardowe z trzech kasyn plemiennych, wykazujące straty przekraczające czterysta tysięcy dolarów w ciągu dwóch lat. A to…”
Ostrożnie odłożyłem ostatni dokument.
„—to federalny akt oskarżenia, który został złożony wczoraj po południu”.
Khloe drżącymi rękami podniosła akt oskarżenia. „To musi być sfałszowane. Derek by mi powiedział, gdyby coś takiego się działo, prawda?”
Spojrzałem na Dereka.
„Czy powiedziałeś jej, że przyszedłeś do mojej kancelarii dwa tygodnie temu z prośbą o reprezentację? Czy powiedziałeś jej, że groziłeś mi w moim mieszkaniu? Czy wspomniałeś, że pierścionek, który właśnie założyłeś jej na palec, został kupiony za pieniądze skradzione z organizacji non-profit?”
Jego twarz przybrała kolor betonu.
„Nie możesz niczego udowodnić”.


Yo Make również polubił
Jak Uzyskać Idealnie Chrupiące Frytki: Sztuczka z Octem, Którą Musisz Poznać
6 potwierdzonych korzyści buduje wiarygodność i zachęca ludzi do kliknięcia i dowiedzenia się więcej.
10 objawów niedoczynności tarczycy: Zidentyfikuj oznaki
8 przedmiotów gospodarstwa domowego, które zwiększają ryzyko zachorowania na raka