W drodze na rozprawę rozwodową pomogłam starszemu mężczyźnie wsiąść do autobusu. Podziękował mi, a potem dyskretnie zapytał, czy może mi towarzyszyć do sądu. Nie zwróciłam na niego uwagi, dopóki nie weszliśmy razem. Gdy tylko mój mąż go zobaczył, zbladł. I wtedy zdałam sobie sprawę, że mężczyzna, któremu właśnie pomogłam, nie był obcy… – Page 2 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

W drodze na rozprawę rozwodową pomogłam starszemu mężczyźnie wsiąść do autobusu. Podziękował mi, a potem dyskretnie zapytał, czy może mi towarzyszyć do sądu. Nie zwróciłam na niego uwagi, dopóki nie weszliśmy razem. Gdy tylko mój mąż go zobaczył, zbladł. I wtedy zdałam sobie sprawę, że mężczyzna, któremu właśnie pomogłam, nie był obcy…

Następnego ranka, nie mając pieniędzy i samochodu, Stella wsiadła do miejskiego autobusu. W drodze ponownie znosiła szepty sąsiadów, protekcjonalne spojrzenia i milczącą hańbę.

W zatłoczonym, dusznym autobusie doszło do incydentu. Słaby, źle ubrany starszy mężczyzna z trudem wsiadł do środka. Niecierpliwy kierowca ruszył zbyt szybko i mężczyzna omal nie upadł do tyłu.

Bez namysłu Stella rzuciła się naprzód i złapała go z całej siły. Znalazła mu miejsce, pomimo powszechnej obojętności. Staruszek podziękował jej, wyraźnie wzruszony.

Nazywał się Arthur Kesler.

Wymienili kilka słów. Mężczyzna od razu wyczuł głęboki smutek Stelli. Stopniowo zwierzała mu się ze wszystkiego: ze rozprawy rozwodowej, upokorzenia, strachu przed utratą wszystkiego.

Artur słuchał, nie przerywając, po czym po prostu powiedział jej, że niektórzy mylą blichtr z prawdziwą wartością. Jego zdaniem Stella była diamentem, który jej mąż wyrzucił, goniąc za odłamkami szkła.

Te słowa, wypowiedziane przez nieznajomą osobę, rozgrzały serce Stelli jak nic innego od wielu tygodni.

Kiedy autobus dotarł przed gmach sądu, Arthur oznajmił, że wysiada na tym samym przystanku. Zaproponował, że odprowadzi ją do środka, nie pozwalając jej stawić czoła tej gehennie w samotności.

W poczekalni Stella szybko dostrzegła Gabe’a. Nienagannie ubrany, z niesłabnącą arogancją, towarzyszył mu kolega prawnik. Natychmiast podszedł do niej, by ją publicznie upokorzyć: wyśmiewał ją w autobusie, obrażał, otwarcie pogardzał.

Dał jej nawet do podpisania dokument, w którym zrzekła się całego swojego majątku w zamian za skromną sumę przedstawioną jako „jałmużna”.

Stella odmówiła. Po raz pierwszy odważyła się mu przeciwstawić.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Czym jest anemia? Jakie pokarmy pomagają kontrolować tę chorobę?

Składniki: Marchewka. 1 burak. 5 pomarańczy. Sposób przygotowania: Najpierw umyj marchewkę i buraka. Następnie obierz je i pokrój na kawałki ...

Znany lekarz radzi wszystkim: 1 szklanka USUWA śluz z nosa, klatki piersiowej i płuc!

1 szklanka ciepłej wody Sok z 1/2 cytryny 1 do 2 łyżeczek wysokiej jakości miodu 1 łyżka oliwy z oliwek ...

Naleśnik ziemniaczano-mięsny: pyszne danie dla całej rodziny!

Ugotuj ziemniaki. Obierz i pokrój w plasterki. Podsmaż czosnek i cebulę na oliwie z oliwek. Dodaj mięso mielone, dopraw solą ...

Budyń z mleka skondensowanego w urządzeniu Airfryer: prosty przepis, któremu nie można się oprzeć!

Rozgrzej urządzenie Airfryer do 160°C przez 5 minut. Umieść patelnię w koszyku urządzenia airfryer i piecz przez 30 do 35 ...

Leave a Comment