„Usunęłam twoje podanie na studia medyczne! Teraz nie możesz ze mną konkurować” – napisała siostra; Dziekan zadzwonił: „Widzieliśmy wszystko przez nasz portal śledzący, jesteś przyjęta z pełnym stypendium, twoja siostra jest na czarnej liście wszystkich uczelni medycznych”, a jej list akceptacyjny został cofnięty w trakcie uroczystości… – Page 2 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

„Usunęłam twoje podanie na studia medyczne! Teraz nie możesz ze mną konkurować” – napisała siostra; Dziekan zadzwonił: „Widzieliśmy wszystko przez nasz portal śledzący, jesteś przyjęta z pełnym stypendium, twoja siostra jest na czarnej liście wszystkich uczelni medycznych”, a jej list akceptacyjny został cofnięty w trakcie uroczystości…

Bethany wybrała Colorado State University, twierdząc, że ich program psychologiczny da jej przewagę w relacjach z pacjentami. Utrzymywała solidną średnią ocen 3,7, jednocześnie łącząc obowiązki w stowarzyszeniu studenckim, pracę w samorządzie studenckim i aktywny kalendarz towarzyski, który obejmował spotkania networkingowe ze społecznością medyczną Denver.

Przygotowanie do egzaminu MCAT zajęło mi sześć miesięcy życia. W każdą sobotę rano rozwiązywałem testy próbne, w niedzielne popołudnia uczęszczałem na kursy przygotowawcze i uczyłem się na pamięć schematów biochemicznych, aż potrafiłem je wyrecytować od końca. Kiedy otrzymałem wynik – 518 na 528 – w końcu pozwoliłem sobie wyobrazić spacer po korytarzach uczelni medycznej.

Wynik Bethy 508 był przyzwoity, ale obie wiedziałyśmy, które uczelnie zwrócą na niego uwagę. Uczciła swój wynik weekendowym wyjazdem do Vegas z siostrami ze stowarzyszenia studenckiego. Ja natychmiast zaczęłam szukać potencjalnych mentorek naukowych na Harvardzie, Johns Hopkins i Stanfordzie.

Proces aplikacyjny stał się moją obsesją. Spędziłam trzy tygodnie, pisząc list motywacyjny, pisząc i przepisując historię o tym, jak mama ratowała dławiące się niemowlę w restauracji, gdy miałam dwanaście lat. Profesor Martinez, mój mentor z biochemii, poświęcił mi godziny, pomagając opisać moje doświadczenia badawcze dotyczące dysfunkcji mitochondriów u pacjentów z chorobą Alzheimera. Dr Susan Yang z oddziału ratunkowego, gdzie pracowałam jako wolontariuszka, napisała, jak sama to określiła, najmocniejszy list rekomendacyjny w swojej karierze.

Bethany podeszła do aplikacji inaczej. Zatrudniła konsultanta specjalizującego się w rekrutacji na studia medyczne, płacąc 3000 dolarów za recenzję eseju i doradztwo w zakresie rozmów kwalifikacyjnych. Jej list motywacyjny skupiał się na jej doświadczeniach w zakresie przywództwa i pasji do wspierania zdrowia psychicznego – tematach, które zostały dobrze przyjęte przez komisje rekrutacyjne.

W miarę zbliżania się terminu składania wniosków, złożyłem podania do siedmiu czołowych programów: Harvardu, Johns Hopkins, Stanforda, Mayo Clinic’s Medical School, Uniwersytetu Pensylwanii, Uniwersytetu Waszyngtońskiego w St. Louis i Duke. Każde podanie wymagało niezliczonych godzin przygotowań, od prośby o transkrypty po umawianie rozmów kwalifikacyjnych z opiekunami naukowymi, którzy mogli potwierdzić moje umiejętności laboratoryjne.

Bethany złożyła podania do dwunastu programów, zarzucając szerszą sieć, obejmującą kilka uczelni średniej klasy, gdzie jej statystyki mogłyby być konkurencyjne. Wydawała się pewna siebie, wręcz zrelaksowana, gdy zbliżał się termin składania wniosków. Jej spokój przypisałem wrodzonemu optymizmowi i pewności siebie w kontaktach z ludźmi.

Poranek, w którym wszystko się zmieniło, zaczął się dość zwyczajnie. Obudziłem się o 6:30 w mieszkaniu studenckim niedaleko kampusu, zrobiłem kawę i otworzyłem laptopa, aby wykonać codzienny rytuał sprawdzania statusów aplikacji. Portal każdej uczelni stał się dla mnie równie znajomy, jak moje własne odbicie – karmazynowy nagłówek Harvardu, niebieski interfejs Johns Hopkinsa, czysty, biały design Stanforda.

Portal Harvardu wczytał się tego ranka inaczej. Zamiast znanego statusu „wniosek w trakcie rozpatrywania”, pojawił się czarny tekst informujący o wycofaniu wniosku przez wnioskodawcę.

Serce waliło mi jak młotem, gdy gorączkowo klikałem każdą opcję menu, szukając jakiegoś błędu technicznego lub nieporozumienia. Znacznik czasu wskazywał, że odstawienie nastąpiło o 2:37 nad ranem. Spałem twardo, a laptop był zablokowany i leżał na stoliku nocnym.

Panika podeszła mi do gardła jak żółć. Sprawdziłem Johns Hopkins. Ta sama wiadomość. Stanford. Duke. Każdy wniosek zawierał identyczne powiadomienia o wypłacie, wszystkie opatrzone znacznikiem czasu między drugą a trzecią w nocy.

Moja współlokatorka Jessica znalazła mnie dwadzieścia minut później, jak hiperwentylowałem na podłodze w łazience, ściskając telefon w jednej drżącej ręce, a drugą ściskając muszlę klozetową. Pomogła mi dojść do kanapy i przyniosła wodę, podczas gdy próbowałem wyjaśnić, co się stało.

Wtedy właśnie nadeszła wiadomość od Bethy, napisana z tą beztroską brutalnością, którą potrafią osiągnąć tylko członkowie rodziny.

„Usunąłem twoje podanie o przyjęcie na studia medyczne, teraz nie możesz ze mną konkurować”.

Po wiadomości pojawił się ciąg roześmianych emotikonów i zdjęcie jej listu przyjęcia na Wydział Medyczny Uniwersytetu Kolorado, datowanego trzy dni wcześniej. Świętowała swój sukces, metodycznie niszcząc mój.

Jessica natychmiast zadzwoniła do ochrony kampusu, podczas gdy ja gorączkowo kontaktowałem się z biurami rekrutacji każdej uczelni. Termin minął o północy. Żadne odwołania nie zostały przyjęte. Cztery lata perfekcyjnego przygotowania zostały zniweczone przez kogoś, kto dzielił moje DNA i moje dzieciństwo.

Profesor Martinez przybył w ciągu godziny, a jego zazwyczaj opanowana postawa załamała się, gdy pokazałem mu dowody. W ciągu swojej dwudziestoletniej kariery pomógł dziesiątkom studentów w procesie rekrutacji na studia medyczne, ale nigdy nie spotkał się z celowym sabotażem między rodzeństwem.

„To przestępstwo, Ernestine” – powiedział, cicho przeglądając potwierdzenia wypłat na ekranie mojego laptopa. „Nie pozwolimy jej na to”.

Ale kiedy tamtego popołudnia siedziałem w jego gabinecie, otoczony referencjami profesorów, którzy wierzyli w mój potencjał, i listami polecającymi, w których chwalono mój charakter, zastanawiałem się, czy wiara i potencjał wystarczą, aby przezwyciężyć celową zdradę Bethy.

Najgorsze nie były zniszczone aplikacje. Najgorsze było narastające uświadomienie sobie, że ten poziom sabotażu wymagał dogłębnej znajomości moich haseł, harmonogramu i najgłębszych luk w zabezpieczeniach. Bethany nie tylko usunęła moje marzenia o studiach medycznych z kaprysu – planowała ten atak od miesięcy.

Zmęczone dłonie profesora Martineza bębniły o mahoniowe biurko, gdy przeglądał listę kontaktów na przestarzałym smartfonie. Popołudniowe słońce wpadało ukośnie przez okna jego gabinetu, oświetlając drobinki kurzu, które tańczyły niczym moje rozproszone nadzieje na studia medyczne.

„Dzwonię do kogoś, kto może pomóc” – oznajmił, a jego akcent stawał się coraz bardziej zdecydowany.

Eduardo Martinez wyemigrował z Gwatemali trzydzieści lat wcześniej i dzięki czystej wytrwałości zbudował znakomitą karierę w biochemii. Rozumiał wartość ciężkiej pracy i gardził tymi, którzy próbowali ją ominąć.

Osobą, do której zadzwonił, była dr Amanda Williams, przyjaciółka rodziny, która zasiadała w komisji rekrutacyjnej na Wydziale Medycznym Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco. W ciągu dwóch godzin przyjechała z Denver, aby zbadać dowody sabotażu Bethy.

Dr Williams przybyła ze skórzaną teczką i emanowała profesjonalną pewnością siebie, która wynika z dwóch dekad doświadczenia w ocenie kandydatów na studia medyczne. Cierpliwie słuchała moich porannych odkryć, robiąc notatki w żółtym notesie i od czasu do czasu zadając doprecyzowujące pytania dotyczące chronologii wydarzeń i szczegółów technicznych.

Portale aplikacyjne na studia medyczne to nie tylko proste strony internetowe – wyjaśniła, wyciągając laptopa i łącząc się z bezpieczną siecią uniwersytecką. Istnieją zaawansowane systemy śledzenia, które monitorują każde kliknięcie, naciśnięcie klawisza i próbę logowania. Uczelnie wykorzystują te dane do identyfikowania oszustw i zapewniania integralności aplikacji.

Jej palce śmigały po klawiaturze, gdy wchodziła na portale administracyjne, których nigdy wcześniej nie widziałem. Ekran za ekranem wyświetlał dane techniczne – adresy IP, logi znaczników czasu, informacje o lokalizacji geograficznej i wzorce zachowań użytkowników, które dawały szczegółowy obraz każdej interakcji z moimi aplikacjami.

„Spójrz na to” – powiedziała dr Williams, obracając ekran laptopa w stronę profesora Martineza i mnie. „Twój standardowy schemat logowania pokazuje stały dostęp z połączenia internetowego w twoim mieszkaniu, a czasami z biblioteki uniwersyteckiej, ale wszystkie te żądania wypłaty pochodziły z adresu IP zarejestrowanego w miejscu zamieszkania w Fort Collins”.

Bethany mieszkała w Fort Collins podczas ostatniego roku studiów na Colorado State University.

Dowody już się gromadziły, ale dr Williams nie zakończyła swojej cyfrowej archeologii. Dodała, że ​​nowoczesne systemy aplikacji również śledzą wzorce zachowań, uruchamiając kolejny program analityczny. Monitorują one, ile czasu użytkownicy spędzają na każdej stronie, które sekcje przeglądają i jak poruszają się po menu.

Osoba zaznajomiona z Twoją aplikacją szybko przeszukiwałaby sekcje, wiedząc dokładnie, gdzie znaleźć opcje wypłaty. Dziennik danych wykazał, że sprawca poświęcił na wypłatę mniej niż trzy minuty na aplikację – czyli dokładnie wiedział, czego szuka i jak to sprawnie znaleźć.

Mój chłopak Marcus przybył akurat wtedy, gdy dr Williams wyjaśniał, jak zaawansowane technicznie są wymagania ataku. Marcus, student informatyki na ostatnim semestrze, był moim stałym wsparciem w stresie związanym z aplikowaniem na studia medyczne. Jego ciemne włosy były potargane od biegania po kampusie, gdy zadzwoniłam do niego z płaczem.

„To nie jest zwykła kradzież hasła” – powiedział Marcus po zapoznaniu się z dowodami. „Ktoś musiał znać twoje pytania bezpieczeństwa, twoje zapasowe adresy e-mail i twoje preferencje weryfikacyjne. Ten poziom dostępu sugeruje długotrwałe monitorowanie twoich cyfrowych nawyków”.

To odkrycie uderzyło mnie jak lodowata woda. Bethany nie tylko ukradła moje hasła. Systematycznie badała moje zachowanie w sieci od miesięcy – a może nawet lat. Za każdym razem, gdy logowałem się do aplikacji z naszego wspólnego komputera podczas świątecznych wizyt, każda przypadkowa wzmianka o pytaniach bezpieczeństwa w rozmowach rodzinnych… każda chwila zaufania była bronią przeciwko mojej przyszłości.

Dr Williams wykonał kilka telefonów do kolegów z uczelni medycznych, mówiąc szeptem o bezprecedensowych przypadkach oszustw i implikacjach cyberprzestępczości międzystanowej. Społeczność medyczna była mniejsza i bardziej powiązana, niż mi się zdawało.

W ciągu kilku godzin rozeszła się wieść o wyrafinowanym charakterze ataku Bethy.

Marcus rozpoczął własne śledztwo, wykorzystując techniki informatyki śledczej poznane na zajęciach z cyberbezpieczeństwa. Odkrył, że Bethany miała dostęp do moich kont e-mail od ponad ośmiu miesięcy, czytając korespondencję z rekruterami i mentorami naukowymi ze studiów medycznych.

Przechwyciła i usunęła nawet kilka zaproszeń na rozmowy kwalifikacyjne, co wyjaśnia, dlaczego otrzymałem mniej telefonów zwrotnych, niż sugerowały moje statystyki.

„Ona nie chciała cię tylko pokonać” – powiedział ponuro Marcus, pokazując mi dowody usuniętych e-maili. „Chciała mieć pewność, że nigdy nie będziesz miał szansy na rywalizację”.

Zakres zdrady poszerzył się, gdy Marcus odkrył dodatkowe dowody. Bethany systematycznie podważała moje podania w sposób, którego nigdy bym się nie spodziewał. Wypisała mnie z kilku list mailingowych uczelni medycznych, przez co przegapiłem ważne przypomnienia o terminach i dodatkowe możliwości aplikacyjne.

Zmieniła nawet niektóre z moich roboczych wersji esejów, wprowadzając drobne błędy gramatyczne i nieścisłości logiczne, które mogłyby osłabić moją kandydaturę.

Profesor Martinez skontaktował się ze swoimi kolegami w całym kraju, dzieląc się szczegółami na temat wyrafinowanego oszustwa, jednocześnie chroniąc moją prywatność. Odpowiedź była natychmiastowa i przytłaczająca. Administratorzy uczelni medycznej, którzy nigdy nie słyszeli mojego nazwiska, wyrażali oburzenie z powodu naruszenia integralności aplikacji.

Wieczorem odbierałem telefony od dziekanów i dyrektorów ds. rekrutacji z uczelni, do których nigdy nie składałem podań. Wieść rozeszła się po konferencjach zawodowych i akademickich listach e-mailowych o obiecującym studencie medycyny, którego siostra dopuściła się oszustwa aplikacyjnego, aby wyeliminować konkurencję.

Dr Sarah Chen, dziekan ds. rekrutacji w Johns Hopkins Medical School, osobiście skontaktowała się z nami, aby omówić to, co określiła jako bezprecedensowe naruszenie etyki akademickiej. Jej głos brzmiał jak głos osoby, która w swojej karierze przeanalizowała dziesiątki tysięcy podań na studia medyczne.

„Od kilku miesięcy obserwujemy nietypowe wzorce w składanych podaniach” – ujawnił dziekan Chen podczas naszej trzydziestominutowej rozmowy. „Pańska sprawa dostarczyła kluczowych dowodów w znacznie szerszym śledztwie w sprawie systematycznych oszustw wpływających na proces rekrutacji na studia medyczne w całym kraju”.

Rozmowa przybrała nieoczekiwany obrót, gdy dziekan Chen wyjaśnił, że czołowe uczelnie medyczne współpracują ze sobą w celu identyfikacji i zapobiegania oszustwom aplikacyjnym. Zauważyli korelacje między wycofanymi aplikacjami a podejrzanymi zgłoszeniami od innych kandydatów, co sugeruje zorganizowane działania mające na celu oszukanie systemu.

„Działalność twojej siostry jest obserwowana dłużej, niż ci się wydaje” – powiedział ostrożnie dziekan Chen. „Budujemy kompleksową sprawę, która obejmuje wiele szkół i federalne organy ścigania”.

Kiedy odłożyłem słuchawkę, powaga sytuacji zaczęła się krystalizować. Nie chodziło tylko o rywalizację między rodzeństwem czy dysfunkcje rodzinne. Bethany najwyraźniej zorganizowała wyrafinowaną operację oszustwa, która zagroziła integralności samego systemu edukacji medycznej.

Marcus spędził noc w moim mieszkaniu. Obaj nie spaliśmy, monitorując jego programy komputerowe analizujące dowody cyfrowe. O wschodzie słońca odkryliśmy sieć powiązanych ze sobą oszustw, obejmującą wiele stanów i obejmującą kilku innych studentów medycyny.

Dowody wskazywały, że Bethany współpracowała z co najmniej dwiema innymi osobami: Tylerem Morrisonem z jej grupy badawczej i Madison Wells, przyjaciółką rodziny, której ojciec był znanym chirurgiem w Denver. Wspólnie opracowali systematyczne podejście do sabotowania konkurencji, jednocześnie ulepszając własne aplikacje poprzez plagiat i oszustwo.

Jednak najbardziej szokujące odkrycie nastąpiło o 6:00 rano, kiedy Marcusowi udało się odzyskać usunięte pliki z kont Bethy w mediach społecznościowych. W zarchiwizowanych wiadomościach ukryty był szczegółowy plan wyeliminowania tego, co nazwała pięcioma największymi zagrożeniami dla ich szans na dostanie się na studia medyczne.

Moje nazwisko było na szczycie tej listy.

Kawiarnia niedaleko kampusu tętniła poranną energią studentów spieszących się na zajęcia o 8:00, ale ja czułam się oderwana od tego znajomego chaosu. Dr Williams umówiła mnie na spotkanie z kimś, kogo opisała jedynie jako osobę, która może pomóc wyjaśnić, co się naprawdę dzieje.

Tajemniczy wstęp sprawił, że poczułem mdłości na myśl o nowych rewelacjach, które mnie czekają.

Dziekan Sarah Chen weszła przez drzwi wejściowe dokładnie o 9:30. Jej srebrne włosy lśniły w porannym słońcu, a jej obecność natychmiast przyciągała uwagę, nawet w luźnych spodniach khaki i granatowej marynarce. Emanowała autorytetem osoby przyzwyczajonej do podejmowania decyzji, które kształtowały karierę medyczną.

„Ernestine Thompson” – powiedziała, ściskając jej mocno dłoń. „Słyszałam niesamowite rzeczy o twoich osiągnięciach naukowych i osiągnięciach badawczych”.

Znaleźliśmy stolik w cichym kącie, gdzie Dean Chen zamówił czarną kawę i otworzył skórzaną teczkę wypełnioną dokumentami, które miały zmienić moje pojmowanie wszystkiego, co się wydarzyło.

Rekrutacja na studia medyczne wykroczyła daleko poza proste przeglądanie transkryptów i wyników testów – zaczęła, a jej głos brzmiał spokojnie, jak u osoby przyzwyczajonej do przekazywania skomplikowanych informacji. Obecnie stosujemy zaawansowane systemy monitorowania, które śledzą wzorce zachowań kandydatów na wielu platformach i w wielu instytucjach.

Wyjaśniła, że ​​konsorcjum czołowych uczelni medycznych opracowywało zaawansowane protokoły bezpieczeństwa, aby zwalczać rosnącą liczbę oszustw w aplikacjach. System monitorował wszystko, od plagiatu w esejach po podejrzane wzorce w listach polecających, tworząc kompleksowe cyfrowe profile potencjalnych nadużyć.

„Po raz pierwszy zauważyliśmy nieprawidłowości w aplikacjach złożonych w Kolorado około osiem miesięcy temu” – kontynuował Dean Chen, przesuwając wydrukowaną analizę po stole. Wielu kandydatów składało niemal identyczne oświadczenia osobiste, różniące się jedynie niewielkimi różnicami w doborze słów i strukturze zdań.

W dokumencie zestawiono ze sobą fragmenty esejów, które ewidentnie pochodziły ze wspólnych źródeł. Nazwisko Bethy pojawiło się w analizie wielokrotnie, obok Tylera Morrisona i Madison Wells. Wymieniali się i modyfikowali wzajemnie swoje prace, prezentując je jako oryginalne.

Ale plagiat był dopiero początkiem.

„Nasze systemy monitorujące wykryły skoordynowane próby wycofania konkurencyjnych aplikacji z wielu adresów IP powiązanych z tym samym regionem geograficznym” – powiedział Dean Chen, otwierając drugi folder.

Serce waliło mi jak młotem, gdy pokazywała mi dowody na to, że atak Bethy na moje aplikacje był częścią systematycznej kampanii wymierzonej w dziesiątki uzdolnionych studentów medycyny w Kolorado i sąsiednich stanach. Spiskowcy stworzyli zaawansowaną sieć identyfikacji zagrożeń i eliminowania konkurencji poprzez cyfrowy sabotaż.

„Dokumentowaliśmy ich działania od miesięcy” – wyjaśnił Dean Chen. „Twoja sprawa dostarczyła nam ostatniego dowodu, którego potrzebowaliśmy, by zaangażować federalne organy ścigania”.

Ujawnienie, że śledczy FBI monitorowali poczynania Bethy, odebrało mi mowę. To, co zinterpretowałem jako zazdrość między rodzeństwem, było w rzeczywistości zorganizowaną przestępczością, która przyciągnęła uwagę specjalistów od cyberprzestępczości w całym kraju.

Telefon Dean Chen zawibrował, gdy przyszła wiadomość tekstowa, która po raz pierwszy w trakcie naszej rozmowy wywołała uśmiech na jej twarzy.

„Agentka Rodriguez wkrótce do nas dołączy” – powiedziała. „Jest główną śledczą w sprawie, którą Biuro określiło mianem Operacji Czysta Karta”.

Piętnaście minut później pojawiła się agentka specjalna Maria Rodriguez w grafitowym garniturze, poruszając się z pewnością siebie osoby przyzwyczajonej do ścigania przestępców, którzy uważają się za nietykalnych. Jej uścisk dłoni był zdecydowany, a wzrok bystry i analityczny, gdy oceniała moje reakcje na coraz bardziej szokujące rewelacje.

„Panno Thompson, pani siostra i jej współpracownicy dopuszczają się tego, co nazywamy terroryzmem akademickim” – wyjaśnił agent Rodriguez, wyciągając tablet z dowodami. „Systematycznie zaatakowali ponad sześćdziesięciu uzdolnionych studentów medycyny w siedmiu stanach, stosując techniki od kradzieży tożsamości po oszustwa komputerowe”.

Skala przestępczego przedsięwzięcia Bethy była oszałamiająca. Zwerbowała wspólników na wielu uniwersytetach, tworząc sieć, która wymieniała się skradzionymi materiałami aplikacyjnymi i koordynowała ataki na kandydatów.

Opracowali nawet wyrafinowane metody włamywania się do systemów listów polecających i zmieniania ocen profesorów, aby ułatwić życie członkom swojej grupy.

„Twoje usunięte aplikacje w rzeczywistości zapoczątkowały całe nasze śledztwo” – ujawnił agent Rodriguez. „Wzorce były tak oczywiste dla naszych systemów monitorujących, że natychmiast rozpoznaliśmy zorganizowane oszustwo, a nie indywidualne wykroczenia”.

Dziekan Chen otworzyła trzeci folder, zawierający to, co określiła jako dobrą wiadomość, na którą długo czekano. Konsorcjum uczelni medycznych przygotowywało odpowiedź na oszustwa siatki Bethy, która miała na stałe wykluczyć wszystkich uczestników z akredytowanych programów medycznych, zapewniając jednocześnie pomoc ofiarom.

„Dokumentowaliśmy dowody na potrzeby potencjalnego oskarżenia” – wyjaśniła – „ale przygotowywaliśmy się również do pomocy studentom takim jak pan, którzy ucierpieli w wyniku tych działań przestępczych. Pana/Pani oryginalne wnioski nigdy nie zaginęły. Posiadamy pełną dokumentację dotyczącą wszystkiego, co pan/pani złożył/a”.

Ulga, która mnie ogarnęła, była przytłaczająca, ale agent Rodriguez ostrzegał, że sprawiedliwość będzie wymagała cierpliwości i współpracy. Sprawa federalna przeciwko siatce Bethy obejmowała wiele jurysdykcji i jej pełne rozpatrzenie zajęłoby miesiące.

„Musisz zrozumieć, że to śledztwo ma znacznie szerszy zakres niż tylko twoja osobista sytuacja” – wyjaśnił agent Rodriguez. „Twoja siostra działała w ramach zorganizowanego syndykatu przestępczego, który oszukiwał uczelnie medyczne, łamał federalne przepisy dotyczące przestępczości komputerowej i podważał integralność edukacji medycznej”.

Dziekan Chen wyciągnął dokument końcowy, który sprawił, że zadrżały mi ręce, gdy przeczytałem oficjalny papier firmowy Johns Hopkins School of Medicine. Był to list akceptacyjny z datą sprzed trzech dni, oferujący mi przyjęcie z pełnym stypendium i miejsce w ich prestiżowym programie badawczym.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Szybki sernik w szklance – gotowy w 10 minut! 🥄

400 g owoców (np. wiśnie, maliny, jagody) 4-5 łyżek cukru 1 opakowanie polewy do ciasta 💧 Trochę wody 👨‍🍳 Sposób ...

Dobry przepis

1. 🥩 Na patelni podsmaż mieloną wołowinę, aż się zrumieni. 2. 🧅 Dodaj pokrojoną cebulę, marchew, paprykę i czosnek, i ...

Babcine Buchteln, zdecydowanie piekę je co tydzień

1. Najpierw wymieszaj mąkę i sól. Zrób w środku zagłębienie. Drożdże wkruszyć do zagłębienia, dodać trochę cukru i mleka. Teraz ...

Przerażające przepowiednie Baby Vangi: Straszne wydarzenie przewidziane na 2026 rok

Te przepowiednie wzmacniają obraz Europy jako kontynentu kruchego, gdzie pokój wydaje się nieustannie zagrożony. Zmiany klimatu: niewidzialny wróg [Kontynuuj na ...

Leave a Comment