Dzięki pracy w Seattle General, zaczęłam wolontariat w organizacji non-profit Medical Abuse Survivors Network, która zapewniała wsparcie i wsparcie osobom, które doświadczyły traumy medycznej lub zatrucia przez członków rodziny lub opiekunów. Moje pierwsze wystąpienie było przerażające, ale podzielenie się moją historią pomogło trzem innym ofiarom znaleźć odwagę, by zgłosić swoje przeżycia organom ścigania.
„Pańska gotowość do publicznego mówienia o systematycznym zatruwaniu rodziny dała nam język i ramy do zrozumienia podobnych przypadków” – wyjaśniła dyrektor organizacji, dr Lisa Park, po moim wystąpieniu. „Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, jak powszechny jest ten rodzaj nadużycia ani jak wyrafinowani potrafią być sprawcy”.
Praca z innymi ocalałymi nauczyła mnie, że moje doświadczenie z Jessicą nie było wyjątkowe, choć element pobierania organów był wyjątkowo rzadki. Spotykałem ludzi, których członkowie rodziny otruli ich dla pieniędzy z ubezpieczenia i w sporach o spadek, albo po prostu dlatego, że lubili mieć władzę nad czyimś zdrowiem i samopoczuciem.
Jedna z ocalałych, Margaret Thompson, została otruta przez swoją dorosłą córkę trzy lata temu, zanim odkryła prawdę.
„Najtrudniejsze nie były obrażenia fizyczne” – powiedziała Margaret naszej grupie wsparcia. „Chodziło o zaakceptowanie faktu, że ktoś, kto twierdził, że mnie kocha, był gotów mnie torturować dla korzyści finansowych”.
Te rozmowy pomogły mi przetworzyć własne odczucia dotyczące motywacji Jessiki i współudziału moich rodziców. Zrozumienie, że toksyczna dynamika rodzinna podąża za przewidywalnymi schematami, ułatwiło mi uświadomienie sobie, że nic, co mogłabym zrobić inaczej, nie zmieniłoby fundamentalnego charakteru Jessiki ani gotowości moich rodziców do poświęcenia mnie dla własnej korzyści.
Thomas oświadczył mi się dokładnie rok po tym, jak się poznaliśmy, podczas pieszej wyprawy na Mount Rainier, którą Diana i rodzina Fosterów potajemnie mu pomogli zaplanować. Zaczekał, aż dotarliśmy na szczyt, zanim uklęknął na jedno kolano z pierścionkiem z diamentem mojej babci, który Diana pomogła mu zdobyć z jej spadku.
„Americo Foster Williams” – powiedział Thomas, używając zarówno mojego biologicznego, jak i adopcyjnego nazwiska – „jesteś najsilniejszą, najżyczliwszą i najbardziej niesamowitą osobą, jaką kiedykolwiek poznałem. Czy wyjdziesz za mnie i pozwolisz mi spędzić resztę życia, upewniając się, że nigdy nie zwątpisz w to, jak bardzo jesteś kochana i ceniona?”
Powiedziałam „tak”, płacząc tak głośno, że inni wędrowcy zatrzymali się, żeby sprawdzić, czy wszystko w porządku. Diana ukryła się w pobliżu z aparatem, żeby uwiecznić ten moment, a rodzina Fosterów zaskoczyła nas uroczystą kolacją, kiedy wróciliśmy do miasta.
Planowanie naszego ślubu stało się celebracją wybranej rodziny, a nie obowiązkiem wobec krewnych. Diana była moją druhną honorową, a Marcus i Elena Fosterowie dodatkowymi druhnami. Siostra Thomasa, Kate, przyleciała z Chicago, aby być druhną, a jego rodzice przyjęli mnie z autentyczną miłością, która wciąż mnie czasem zaskakuje.
Sam ślub był wszystkim, czego nigdy nie śmiałam sobie wyobrazić: kameralna, kameralna ceremonia skupiona na miłości i zaangażowaniu, a nie na oczekiwaniach społecznych czy polityce rodzinnej. Patricia Foster płakała podczas składania przysięgi małżeńskiej, a James prowadził mnie do ołtarza z dumą i radością, które wydawały się całkowicie autentyczne.
Podczas naszego przyjęcia Diana wygłosiła przemowę, która idealnie oddała naszą drogę od rozdzielonych bliźniaczek, przez wybrane siostry, aż do prawdziwej rodziny.
„Ameryka nauczyła mnie, że uzdrowienie jest możliwe nawet po najgorszej zdradzie i że miłość może stać się silniejsza tam, gdzie zaufanie zostało złamane” – powiedziała Diana. „Thomas, zyskujesz niesamowitą kobietę, która będzie cię kochać z tą samą żarliwą lojalnością, jaką okazywała mnie”.
Thomas i ja kupiliśmy dom dziesięć minut od Diany i jej partnerki, Rebekki, tworząc wspólnotę rodzin wybranych, która zapewniła mi stabilność i wsparcie, jakich nigdy wcześniej nie doświadczyłam. Organizowaliśmy comiesięczne kolacje, na które każdy wnosił coś od siebie, i dzieliliśmy się historiami o naszej pracy, marzeniach i wdzięczności za to, że się odnaleźliśmy.
Sześć miesięcy po naszym ślubie otrzymałem list od Jessiki z więzienia. Napisała z przeprosinami i prośbą o wybaczenie, twierdząc, że terapia pomogła jej zrozumieć, jak bardzo źle postąpiła. Przeczytałem list raz, a potem wyrzuciłem go bez odpowiedzi.
„Nic jej nie jesteś winna” – powiedziała Diana, kiedy opowiedziałam jej o liście. „Wybaczenie to coś, co robisz dla siebie, kiedy jesteś gotowa, a nie coś, co robisz, bo ktoś inny chce poczuć się lepiej ze swoimi wyborami”.
Dowiedziałem się, że uzdrowienie nie wymaga wybaczania ludziom, którzy próbują cię zniszczyć. Zamiast tego, wymaga zbudowania życia tak pełnego prawdziwej miłości i celu, że ich toksyczność stanie się nieistotna dla twojego szczęścia.
Dziś, dwa lata po skazaniu Jessiki, pracuję jako pielęgniarka oddziałowa na oddziale intensywnej terapii kardiologicznej szpitala Seattle General, gdzie codziennie ratuję ludzkie życie, zamiast po prostu walczyć o przetrwanie. Z Thomasem planujemy założyć rodzinę, wiedząc, że każde dziecko, które wychowamy, będzie dorastać w otoczeniu ludzi, którzy celebrują jego istnienie, a nie czują do niego urazy.
Diana i ja wspólnie założyliśmy program stypendialny dla studentów pielęgniarstwa, którzy przeżyli traumę rodzinną, i pomogliśmy sfinansować edukację dwunastu studentów, którzy w przeciwnym razie mogliby nie mieć szans. Pomaganie innym stało się jednym z najważniejszych elementów mojej drogi do uzdrowienia.
Rodzina Fosterów nadal traktuje mnie jak córkę, o jakiej zawsze marzyli, a rodzina Thomasa przyjęła mnie równie ciepło. W końcu zrozumiałam, jak powinna wyglądać rodzina: bezpieczna, wspierająca i szczerze zaangażowana w dobrostan każdego z nas.
Co najważniejsze, nauczyłam się, że przeżycie traumy nie czyni cię złamanym ani zniszczonym. Może uczynić cię silniejszym, bardziej współczującym i bardziej wdzięcznym dobrym ludziom, którzy pojawiają się w twoim życiu.
Jessica próbowała mnie zniszczyć, ale zamiast tego doprowadziła mnie do odkrycia, kim naprawdę jestem i co naprawdę jestem w stanie osiągnąć. Lekcja życia, którą noszę ze sobą każdego dnia, brzmi: rodzina nie jest definiowana przez więzy krwi ani zobowiązania prawne. Prawdziwa rodzina składa się z ludzi, którzy dbają o twoje dobro, świętują twoje sukcesy i kochają cię dokładnie za to, kim jesteś, a nie za to, kim chcą, żebyś się stał.
Czasami największym aktem miłości własnej jest odejście od ludzi, którzy postrzegają cię jako kogoś jednorazowego, nawet jeśli mają takie samo nazwisko lub wychowali cię w dzieciństwie. Zaufaj swojej intuicji, gdy czyjeś czyny nie pokrywają się ze słowami, i nigdy nie pozwól, by inni manipulowali tobą, opowiadając o twoich własnych doświadczeniach.
Ludzie, którzy naprawdę Cię kochają, uwierzą Ci, wesprą Cię i pomogą Ci się wyleczyć, zamiast bagatelizować Twój ból lub usprawiedliwiać tych, którzy Cię skrzywdzili. Twoje życie ma wartość, która wykracza daleko poza to, co inni mogą Ci odebrać lub zyskać na Twoim istnieniu. Zasługujesz na to, by otaczać się ludźmi, którzy dostrzegają tę wartość i zaciekle jej bronią.
A czasami rodzina, którą wybierasz, staje się cenniejsza niż rodzina, w której się urodziłeś, ponieważ jej członkowie wybierają miłość do ciebie celowo, a nie przez przypadek.
Czy kiedykolwiek musiałeś/aś odejść od toksycznych członków rodziny, którzy maskują swoje okrucieństwo pod płaszczykiem miłości? Chętnie poznam Twoje historie w komentarzach poniżej, o tym, jak znalazłeś/aś siłę, by wybrać własne dobro ponad oczekiwania rodziny. Polub ten film, jeśli moja historia do Ciebie przemówiła, zasubskrybuj, aby poznać więcej prawdziwych historii o przetrwaniu traumy rodzinnej i podziel się tym z każdym, kto potrzebuje usłyszeć, że nie jest sam/a w swoich zmaganiach.
Dziękuję za wysłuchanie mojej historii i mam nadzieję, że pomoże Ci ona uświadomić sobie, że zasługujesz na to, by ludzie w Twoim życiu naprawdę Cię kochali. Dbajcie o siebie i pamiętajcie, że Wasze uzdrowienie jest ważniejsze niż czyjeś zadowolenie z Waszej prawdy.


Yo Make również polubił
Niesamowity smak kurczaka i ziemniaków! Łatwy i pyszny przepis, który robię co tydzień!
Jak stworzyć najskuteczniejszy naturalny środek odstraszający owady do domu, który odstraszy mrówki, pająki i komary
Roślina, która przynosi szczęście: Oto dlaczego warto mieć ją w swoim domu!
Tylko 2 filiżanki dziennie przez tydzień — naturalny napój wspomagający spalanie tłuszczu i poprawiający metabolizm