Potajemnie opuściła męża, by poddać się leczeniu. A w klinice spotkała kogoś, kogo odrzuciła wiele lat temu. – Page 6 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Potajemnie opuściła męża, by poddać się leczeniu. A w klinice spotkała kogoś, kogo odrzuciła wiele lat temu.

Przeczytaj także:
Syn, za namową matki, zaczął rościć sobie prawa do mieszkania.

— A co z twoimi rzeczami? Zostawiłeś je w schowku?

– Nie. Oddałem walizkę do szatni.

— Dobrze. Chodź, zaprowadzę cię do pokoju. Pewnie jesteś zmęczony? Jeśli jesteś głodny, na parterze jest miła kawiarnia. Odpocznij, a ja skonsultuję się z kolegami i przyjdę. Zaraz wejdzie pielęgniarka i otworzy twoją teczkę.

„Phil, nadal nic nie mówisz? Też uważasz, że operacja jest konieczna?”

— Za wcześnie, żeby mówić o operacji. Zobaczymy…

Lilię ponownie zbadano, zbadali specjaliści, podano jej kroplówki i zastrzyki.

Filip przyszedł, ale mówił o wszystkim, tylko nie o jej stanie. W końcu, trzeciego dnia, pielęgniarka weszła do pokoju i powiedziała, że ​​Filip Leonidowicz czeka na nią w pokoju nauczycielskim.

„Wszystko źle?” – zapytała Lilia, ledwo siadając przy stole. Serce waliło jej w piersi, a myśli plątały się w głowie.

Philip, nic nie mówiąc, położył przed nią zdjęcia i raporty specjalistów.

„Jestem tak zdenerwowana, że ​​litery skaczą mi przed oczami. Powiedz mi sama” – zapytała Lilia, nerwowo zaciskając palce.

„Nic do powiedzenia. Jesteś całkowicie zdrowy” – uśmiechnął się Philip.

„Co masz na myśli? Co z tym guzem?” – zapytała Lilia drżącym głosem.

„Nie było guza. Był stan zapalny, który Olga pomyliła z guzem. Leczyliśmy go antybiotykami i kroplówkami. Sami widzicie. Oczywiście, nie zniknął jeszcze całkowicie, ale operacja nie jest konieczna”.

„Jestem zdrowa… Zdrowa” – powtórzyła Lilia, przeglądając dane z badania i analizując zdjęcia. Spojrzała na Philipa i wybuchnęła płaczem.

„No cóż. Powinnaś się cieszyć, ale ona płacze” – podał jej chusteczkę.

„Jestem taka szczęśliwa” – Lily głośno wydmuchała nos. „Nie mogę w to uwierzyć. Widziałam to na własne oczy… Dziękuję, Phil”.

„Dlaczego ja? Myślę, że powinnaś zostać na oddziale jeszcze trzy dni i dokończyć rekonwalescencję. Zadzwoń do męża i przekaż mu dobre wieści”.

Lily przestała płakać i spojrzała na Philipa oczami zaczerwienionymi od łez.

Przeczytaj także:
To właśnie wtedy Nowy Rok przynosi zmianę

„On nie wie. Powiedziałam, że odeszłam, ale nie powiedziałam dlaczego ani gdzie. Nie mamy dzieci, więc moja teściowa stwierdziła, że ​​to ja. Zaczęłam się badać, a potem… Słuchaj, czy masz w klinice dostępnego terapeutę?”

„Chcesz zostać? Dowiem się”. W oczach Philipa błysnęła nadzieja.

„O mój Boże, nie mogę w to uwierzyć. Tak dużo o tym myślałam, że pożegnałam się z życiem…”

„Wiesz, błędy się zdarzają” – powiedział Filip, patrząc na nią czule.

Trzy dni później Lilia wróciła do rodzinnego miasta. Poszła do kliniki i złożyła rezygnację.

Kiedy Lilia wróciła do domu, zobaczyła swoją teściową w mieszkaniu.

„Masz już dość zabawy?” warknęła na nią. „Szalejemy tu, a ona się pojawia, jakby nic się nie stało…”

„Ostrzegałam Denisa, że ​​odchodzę…” – zaczęła, ale jej teściowa nie dała się tak łatwo powstrzymać. Krzyczała, że ​​wie, że tak się to skończy, że Lilia nic nie dostanie i że powinna odejść z pustymi rękami, tak jak przyszła. Nie potrzebuje synowej, która nie może urodzić…

„Dość!” krzyknęła Lilia. Teściowa zamilkła zaskoczona. „Mogę. Jestem zdrowa i mogę urodzić. Ale twój syn musi zostać zbadany. Myślę, że sama o tym wiesz. Będziesz mnie pilnować, kiedy będę się pakować? Upewnij się, że nie wezmę niczego zbędnego?”

Teściowa zaczerwieniła się, coś mruknęła i odeszła.

Lilya poszła do rodziców i oznajmiła, że ​​odchodzi od Denisa. Nie słuchając narzekań matki, odeszła. To był koniec. Nic już jej tu nie trzymało. Nie miała pretensji do męża, nie mieli dzieci i szybko się rozwiodą. W razie potrzeby przyjedzie po rozwód.

Phil dotrzymał słowa, porozmawiał z lekarzem naczelnym i Lilia została zatrudniona na oddziale chorób wewnętrznych. Tak jak poprzednio, w instytucie, znów był przy niej. Ale dopiero po rozwodzie Lilia odpowiedziała na jego zaloty.

„Wyjdziesz za mnie? Czy nie mam już żadnych szans, jak kiedyś?” – zapytał pewnego dnia.

„Popełniłam błąd i jestem gotowa go naprawić. Daj mi tylko czas. Odszedłeś tak nagle, że nie zdążyłam ci powiedzieć, że nie zgodziłam się na ślub z Denisem. Mama nalegała…”

— Wtedy byłem tak obrażony…

Rok później Lilia wyszła za mąż za Filipa i urodziła zdrowego syna…

„Błędy medyczne nie są rzadkością. Najważniejsze to wyciągać z nich wnioski i unikać ich powtarzania”.
Arthur Hailey, „Ostateczna diagnoza”

„Postawienie diagnozy jest w pewnym sensie pomocne. W końcu wszystko, co było nie tak, zostaje nazwane i masz pewność, że nie jesteś leniwa ani niegrzeczna. <…> Poza tym diagnoza czasami daje nadzieję, że ktoś zajmie się tobą i twoimi problemami”.
Arnhild Lauveng

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Nigdy nie jadłam tak pysznego dania z kapusty! Prosty przepis z kapustą i ziemniakami!

 Przygotowanie warzyw: Kapustę, marchewkę i ziemniaki zetrzyj na tarce lub posiekaj drobno. Odsącz lekko z nadmiaru wody (zwłaszcza ziemniaki). Dodaj ...

10 sposobów, w jakie Twoje ciało może się zmienić, jeśli będziesz regularnie przyjmować kurkumę

8. Poprawiacz nastroju Niektóre badania sugerują, że kurkuma może działać jako naturalny środek przeciwdepresyjny. Kurkumina może zwiększać poziom serotoniny i ...

11 sekretów pielęgnacji samochodów, dzięki którym uzyskasz wykończenie jak w salonie

Sekret 6: Techniki czyszczenia opon i kół Opony i koła Twojego samochodu mogą być jednymi z najbardziej zabrudzonych części. Detailerzy ...

Jak usunąć plamy z wybielacza z tkanin za pomocą 2 sztuczek

Wymieszaj 250 ml wody w temperaturze pokojowej z łyżką tiosiarczanu sodu, aż do całkowitego rozpuszczenia. Wlej roztwór bezpośrednio na plamę ...

Leave a Comment