Kiedy skończyłam 65 lat, zorganizowałam przyjęcie dla rodziny. Nikt nie przyszedł. Tego samego dnia moja synowa…
Kiedy 65-letnia Loretta urządza sobie przyjęcie urodzinowe, jest załamana, gdy odkrywa, że cała jej rodzina wybrała się w luksusowy rejs — celowo zaplanowany przez jej synową tego samego dnia.
Kiedy skończyłem 65 lat, zorganizowałem przyjęcie dla rodziny. Nikt nie przyszedł.
Tego samego dnia moja synowa wrzuciła zdjęcia wszystkich uczestników rejsu. Uśmiechnęłam się tylko.
Kiedy wrócili, wręczyłem jej test DNA, który wykazał, że zbladła.
Cieszę się, że tu jesteś. Śledź moją historię do końca i wpisz w komentarzu nazwę miasta, z którego ją oglądasz, żebym wiedział, jak daleko dotarła.
Spędziłam trzy tygodnie planując moje 65. urodziny. Trzy tygodnie wybierając idealne menu, dekorując jadalnię świeżymi kwiatami i dzwoniąc do wszystkich, żeby potwierdzić ich obecność. Kupiłam nawet nową sukienkę – granatową z maleńkimi perłowymi guzikami, taką, o której Elliot zawsze mówił, że będzie w niej wyglądać elegancko.
Stół był nakryty na osiem osób. Winietki napisane moim najładniejszym charakterem pisma.
Elliot Patterson.
Mały Tommy, który właśnie skończył siedem lat.
Słodka Emma, która ma pięć lat.
Moja siostra Ruth, jej mąż Carl i oczywiście ja siedzieliśmy na czele stołu, skąd mogłam widzieć twarze wszystkich, gdy wspólnie świętowaliśmy.
O 6:30 nikt nie przybył.


Yo Make również polubił
To urządzenie musi być wyłączone
Niesamowity tort dla dzieci z kremem czekoladowym
Sekret gładkiej, promiennej skóry: kawa i olejek cytrynowy
Łatwa zupa z pierogami