„Walentino Siergiejewna” – powiedziała Alina. „Płacisz za doświadczenie, nie za czas. Za rezultaty. Sama prosiłaś o „najlepsze”. A najlepsze nie jest tanie”.
„Cztery i pół…” – mruknęła, już nie z tą samą siłą. „Zina ma pięćset…”
„A potem zawsze jesteś niezadowolony” – zauważyła spokojnie Alina. „Ale teraz jesteś szczęśliwy”.
Teściowa milczała.
„Mam tylko trzy tysiące” – powiedziała w końcu.
Alina otworzyła torbę.
— Dodam. Niech to będzie prezent. Naprawdę dobrze wyglądasz.
Olga przez chwilę milczała.
„Mogę dać ci zniżkę. Cztery tysiące. Ale pod warunkiem, że nie powiesz, że cię oszukano”.
Walentyna Siergiejewna skinęła głową.
— Okej… jest pięknie. Nie w naszym stylu, ale pięknie.
Oddała pieniądze. Alina dorzuciła brakującą kwotę.
„Dziękuję” – powiedziała Olga. „Wpadnij na poprawki. Cena będzie stała”.
Walentyna Siergiejewna szła w milczeniu ulicą.
„To nadal jest drogie…” zaczęła.
„Ale jest skuteczne” – odpowiedziała Alina. „Wszyscy będą je podziwiać. Czasami lepiej zapłacić raz – ale za jakość”.
Przy wejściu teściowa nagle powiedziała:
„Dziękuję, że przyszedłeś. Rozmawiałeś… chociaż nie od razu stałeś po mojej stronie.”
— Byłem za sprawiedliwością.
— Wpadnij kiedyś. Upiekę ciasto. Z wiśniami.
To było wyznanie.
Miesiąc później Walentyna Siergiejewna zapisała się ponownie do tego samego salonu.
To prawda, zadzwoniłam najpierw do Aliny i szeptem zapytałam:
— Powiedz mi tylko… jak mam poprawnie wyjaśnić cenę, żeby nie wpaść znowu w niezręczną sytuację?


Yo Make również polubił
Naturalny składnik, który natychmiast usuwa matowe plamy ze szklanek
„Mohnkuchen: Sekrety Idealnego Makowego Ciasta w Zaledwie Kilku Krokach”
Kiedy zjesz banana z plamami, oto co dzieje się z Twoim ciałem
Nieskazitelnie czyste podłogi i czyste fugi: sztuczka, jak wyczyścić je za jednym zamachem