Moi rodzice wynajęli prawnika, żeby ogłosił moje bankructwo na oczach wszystkich. Wszedłem na salę sądową, podczas gdy flesze aparatów błyskały, przygotowując się na publiczne upokorzenie – aż sędzia zadał pytanie, które zamarło w bezruchu z moim ojcem, starło uśmieszek z twarzy mojego brata i sprawiło, że ich prawnik zbladł na miejscu, ujawniając to, co ukrywałem przez osiem lat. – Page 3 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Moi rodzice wynajęli prawnika, żeby ogłosił moje bankructwo na oczach wszystkich. Wszedłem na salę sądową, podczas gdy flesze aparatów błyskały, przygotowując się na publiczne upokorzenie – aż sędzia zadał pytanie, które zamarło w bezruchu z moim ojcem, starło uśmieszek z twarzy mojego brata i sprawiło, że ich prawnik zbladł na miejscu, ujawniając to, co ukrywałem przez osiem lat.

Wziął kod źródłowy, zmienił jego nazwę i sprzedał konkurencji za sześćdziesiąt tysięcy dolarów.

Zablokował mój numer. Zniknął.

Siedziałem na podłodze w swoim mieszkaniu wpatrując się w pusty ekran.

Miałem osiemdziesiąt dolarów na koncie bankowym.

Właśnie straciłem rok pracy.

To był miażdżący cios, ale w dziwny sposób wyzwalający.

Greg mnie okradł, owszem, ale nie skłamał odnośnie tego, kim był.

Był złodziejem. Zachowywał się jak złodziej.

Zdrada miała charakter transakcyjny.

To było inne od tego, co robiła moja rodzina.

Moja rodzina uśmiechała się do mnie, podkopując moją pewność siebie. Zaprosili mnie na kolację, żeby przypomnieć mi, gdzie jestem.

Używali uczuć jak smyczy.

Greg nauczył mnie, że świat jest okrutny, ale jest to szczere okrucieństwo.

Zaskoczy cię, jeśli nie będziesz patrzeć, ale trzymając nóż w ręku, nie udaje, że cię kocha.

Po incydencie z Gregiem podjąłem decyzję.

Nie wróciłem do Lake Forest z płaczem. Nie poprosiłem Bryce’a o tę pracę, żeby się podporządkować.

Po prostu przestałem się angażować.

Przestałem odbierać telefony w niedzielne poranki. Przestałem pojawiać się na wielkanocnym brunchu.

Przestałem wysyłać informacje o moim życiu.

To nie była dramatyczna eksplozja.

Nie wysłałem listu rezygnacyjnego od rodziny.

Po prostu zniknęłam.

Moja matka dzwoniła i zostawiała wiadomości głosowe, a w jej głosie słychać było bierną, agresywną troskę.

„Sydney, po prostu się martwimy. Słyszeliśmy, że mieszkasz w mieście. Wszystko w porządku? Potrzebujesz pieniędzy?”

Nigdy nie wziąłem pieniędzy.

Przyjęcie ich pieniędzy oznaczało zaakceptowanie ich narracji.

Gdybym wziął jednego dolara, stałbym się obiektem charytatywnym, jakim zawsze mnie nazywano.

Zjadłem makaron instant. Przeszedłem trzy mile, żeby zaoszczędzić na biletach autobusowych.

Zbudowałem cały kod od nowa, linijka po linijce, mozolnie.

Za każdym razem, gdy miałem ochotę się poddać, za każdym razem, gdy zmęczenie groziło, że mnie pokona, w tej bibliotece słyszałem głos mojego ojca.

„Poniesiesz porażkę i wrócisz.”

To zdanie było lepszym paliwem niż jakikolwiek czek od kapitału wysokiego ryzyka.

Używałem go do zasypiania po nocach. Używałem go, żeby przełamać upokorzenie związane z zimnymi telefonami.

Użyłem go do zbudowania wokół siebie skorupy twardszej od diamentu.

Moja rodzina myślała, że ​​się zgubiłem.

Powiedzieli swoim znajomym w klubie, że Sydney odnalazła siebie — uprzejmy eufemizm na określenie rozczarowania.

Nie mieli pojęcia, że ​​wcale się nie zgubiłem.

Budowałem.

Po prostu robiłem to w ciemnościach, gdzie mnie nie widzieli, a co ważniejsze, gdzie nie mogli mnie powstrzymać.

Kiedy zakładałem Northbridge Shield Works, byłem już inną osobą.

Miła, zawsze gotowa do pomocy dziewczyna, która prezentowała wykresy w bibliotece, nie żyła.

Na jej miejscu znalazła się kobieta, która znała wartość kontraktu, wagę obietnicy i wiedziała, że ​​należy trzymać wrogów w niepewności.

Zakładałem, że jeśli będę trzymał się z daleka, jeśli skupię się na sobie i zbuduję sobie własne życie, to w końcu o mnie zapomną.

Myślałem, że mogę istnieć w równoległym wszechświecie, niezależnie od toksyczności spuścizny Hawthorne’a.

Myliłem się.

Możesz opuścić rodzinę taką jak moja, ale ona tak naprawdę nigdy cię nie puści.

Nie, gdy poczują zapach krwi, a tym bardziej pieniędzy.

Po prostu nie zdawałem sobie sprawy, że mój sukces będzie polegał na zapachu, który ostatecznie przyciągnie wilki pod moje drzwi.

Budowa Northbridge Shield Works nie rozpoczęła się w lśniącej szklanej wieży z widokiem na jezioro Michigan.

Wszystko zaczęło się od dwunastu tysięcy dolarów — całkowitej sumy moich oszczędności — i odnowionego laptopa, który wydawał odgłos silnika odrzutowego za każdym razem, gdy otwierałem więcej niż trzy arkusze kalkulacyjne.

Wynająłem przestrzeń w przebudowanej dzielnicy magazynowej na zachodnim krańcu Chicago.

Nie była to modna część miasta z kawiarniami rzemieślniczymi i loftami z odsłoniętej cegły.

To była ta część miasta, w której migotały latarnie uliczne, a wiatr unosił się zapachem oleju napędowego i mokrego betonu.

Biuro miało powierzchnię sześćset stóp kwadratowych i było przeciągłą, otwartą przestrzenią z betonową podłogą, która zdawała się być wiecznie zimna.

Dla mojej rodziny wyglądało to jak nora osadników.

Dla mnie wyglądało to jak wolność.

Nie tworzyłem aplikacji do udostępniania zdjęć ani platformy do sprzedaży mydła rzemieślniczego.

Budowałem tarczę chroniącą przed rzeczami, które ludzie uważali za oczywiste, dopóki nie przestały działać.

Skupiłem się na technologii operacyjnej — OT.

Oto systemy kontrolujące świat fizyczny: zawory w stacji uzdatniania wody, wyłączniki w podstacji elektrycznej, systemy HVAC na oddziale izolacyjnym szpitala.

Ludzie obawiają się, że numer ich karty kredytowej zostanie skradziony.

Obawiałem się, że haker wyłączy układ chłodzenia w reaktorze jądrowym lub spowoduje przeciążenie ciśnienia w gazociągu.

Branża ta była przerażająco podatna na zagrożenia.

Większość tych systemów działała w oparciu o oprogramowanie z lat 90. i łączyła się z nowoczesnym internetem za pomocą cyfrowego odpowiednika taśmy klejącej i modlitwy.

Mój pierwszy zespół składał się z pięciu osób.

Byliśmy grupą outsiderów, którzy nie pasowali do korporacyjnego schematu.

Był Marcus, inżynier sieciowy, który został zwolniony z banku za złamanie zabezpieczeń, aby udowodnić pewną tezę.

Była sobie Sarah, cudowne dziecko programowania, które zrezygnowało ze studiów na MIT, bo się nudziło.

Nie mieliśmy działu kadr ani cateringu obiadowego.

Mieliśmy składane stoły kupione na wyprzedaży likwidacyjnej i ekspres do kawy, który traktowaliśmy z nabożnym szacunkiem.

Wszystko zrobiliśmy sami.

Kiedy kupiliśmy nasz pierwszy stojak z serwerami, nie zatrudnialiśmy firmy przeprowadzkowej.

Wynajęliśmy furgonetkę, podjechaliśmy nią do rampy załadunkowej i sami wnieśliśmy sprzęt po dwóch piętrach schodów.

Pamiętam, że pot przesiąkał mi koszulkę, mięśnie krzyczały, a ja bałam się, że upuszczę sprzęt wart dziesięć tysięcy dolarów, który kupiłam na kredyt.

Spojrzałem na Marcusa, który stękał pod ciężarem drugiego końca, i zaczęliśmy się śmiać.

To był śmiech desperatów — dźwięk ludzi, którzy spalili za sobą mosty i nie mają innego wyboru, jak iść naprzód.

Nasz produkt był prosty w koncepcji, ale jego wykonanie to koszmar.

Zbudowaliśmy system wykrywania włamań specjalnie dla protokołów przemysłowych.

Musiało być niewidoczne w sieci korporacyjnej.

Jeśli skanowanie antywirusowe spowalnia Twoją pocztę e-mail na pięć sekund, jest to denerwujące.

W sieci przemysłowej, jeśli skanowanie spowolni ramię robota na pięć milisekund, może to spowodować katastrofalną awarię.

Nasze oprogramowanie musiało działać bezgłośnie, monitorując anomalie i nie ingerując w żadne operacje.

Nazwaliśmy to Protokołem Duchów.

Pierwszy rok był dla mnie ciągiem osiemdziesięciogodzinnych tygodni wypełnionych nieustannym lękiem.

O trzeciej nad ranem zjedliśmy zimną pizzę, wpatrując się w linijki kodu, których nie dało się skompilować.

Przedstawiliśmy nasz pomysł kierownikom zakładów, którzy patrzyli na nas ze sceptycyzmem, zastanawiając się, dlaczego młoda kobieta wygłasza im wykład na temat bezpieczeństwa OT.

Ale było nam dobrze.

Byliśmy bardzo dobrzy.

Nasze pierwsze prawdziwe zwycięstwo nastąpiło dzięki pracy w średniej wielkości przedsiębiorstwie użyteczności publicznej w Ohio.

Padli ofiarą ataku ransomware, który niemal całkowicie sparaliżował ich pompy wodne.

Byli zdesperowani, a duże firmy ochroniarskie dawały im sześć miesięcy na wdrożenie.

Powiedzieliśmy im, że możemy to zrobić w dwa tygodnie.

Zrobiliśmy to w dziesięć dni.

Kiedy czek za ten kontrakt został zrealizowany, przez dwadzieścia minut wpatrywałem się w saldo rachunku na ekranie.

Nie była to fortuna, ale wystarczyła na pensje na trzy miesiące.

To był pierwszy raz, kiedy pozwoliłam sobie odetchnąć.

Kiedy Northbridge zaczął zyskiwać popularność, podjąłem przemyślaną decyzję, która później okazała się kluczowym elementem układanki.

Znałem swoją rodzinę.

Wiedziałem, że jeśli nazwisko Sydney Hawthorne zacznie pojawiać się w czasopismach technologicznych, mój ojciec o nim usłyszy.

On by to zbadał.

A gdyby zobaczył, że mi się udaje, znalazłby sposób, żeby interweniować.

Więc się wymazałem.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Nanieś tylko 1 kroplę… Twoje plamy starcze znikną na zawsze

20 ml olejku z dzikiej róży, 10 ml oleju z dzikiej róży, 20 kropli olejku z witaminą E. Sposób przygotowania: ...

Przepis na domowy ser

Instrukcje: Podgrzej mleko: Wlej 1,5 litra mleka do dużego rondla i podgrzej na średnim ogniu. Dodaj sól do smaku. Mieszaj ...

7-dniowy plan oczyszczania jelita grubego – klucz do lepszego trawienia i zdrowia

Poranek oczyszczający: Zacznij dzień od wypicia szklanki ciepłej wody z sokiem z połowy cytryny. To pomoże nawilżyć jelita i pobudzić ...

Sposób, w jaki śpisz, ujawnia, jak bardzo jesteś leniwy

Jesteś twardym, pracowitym człowiekiem z sercem większym niż galaktyka! Dźwigasz wiele obowiązków na swoich barkach, które często mogą cię zestresować, ...

Leave a Comment