„Moi rodzice odwołali moje 13. urodziny z powodu drobnego urazu mojego brata. Ale lata później, kiedy próbował ukraść mi ten moment na ślubie, w końcu osiągnęłam swój limit. Zrobiłam jedną rzecz, która kompletnie ich oszołomiła…” – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

„Moi rodzice odwołali moje 13. urodziny z powodu drobnego urazu mojego brata. Ale lata później, kiedy próbował ukraść mi ten moment na ślubie, w końcu osiągnęłam swój limit. Zrobiłam jedną rzecz, która kompletnie ich oszołomiła…”

„Moi rodzice odwołali moje 13. urodziny z powodu „zadrapanego palca” mojego brata, kiedy próbował mnie ukraść…”

Nazywam się Lincoln, mam 29 lat, a mój brat właśnie wszedł na mój ślub ubrany w biały smoking, próbując skupić na sobie uwagę.

Zanim opowiem Wam o absolutnym chaosie, który nastąpił i o tym, jak w końcu się zemściłem, dajcie znać w komentarzach poniżej, skąd oglądacie. Uwielbiam patrzeć, jak daleko zaprowadzą mnie te historie.

Drzwi kościoła otworzyły się z ciężkim, dudniącym hukiem, który zdawał się wibrować w podłodze. Organistka – biedna pani Gable – zawahała się, jej palce zawisły nad klawiszami, bo sygnał, który otrzymała, był przeznaczony dla panny młodej.

Ale to nie Sarah stała tam, w świetle późnopopołudniowego słońca wpadającego do przedsionka. To nie była moja piękna, dzika, inteligentna narzeczona, gotowa przejść do ołtarza w rytm Kanonu Pachelbela.

To był Julian.

Mój młodszy brat.

Stał tam, przybierając pozę, która wyglądała jak z kiepskiej reklamy wody kolońskiej. Nie miał na sobie grafitowego garnituru dla drużby, który wybraliśmy miesiące temu.

NIE.

Julian miał na sobie biały smoking. Lśniący, perłowobiały smoking z satynowymi klapami, który odbijał światło w najbardziej irytujący sposób, jaki tylko można sobie wyobrazić.

W klapie marynarki miał białą różę, większą od tej, którą miał na sobie pan młody.

Wśród zgromadzonych rozległ się zbiorowy okrzyk. Nie był to okrzyk podziwu.

To był dźwięk, jaki wydało dwieście osób jednocześnie, które zdały sobie sprawę, że coś jest nie tak.

Stanęłam przy ołtarzu, z dłońmi splecionymi przed sobą, i poczułam, jak żyła w skroni zaczyna mi pulsować. Spojrzałam na mojego świadka, Mike’a – mojego kuzyna, mniej więcej wzrostu linebackera.

Szczęka Mike’a opadła tak nisko, że niemal uderzyła go w pierś.

„Czy to… czy to Julian?” – wyszeptał Mike, a w jego głosie słychać było niedowierzanie.

„Tak” – powiedziałem, a mój głos zabrzmiał zaskakująco spokojnie.

„To jest Julian.”

Julian nie stał tam bezczynnie.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Chciałbym, abyście poznali moją „Brzydką Torbę Z Bulionem”.

Wiem, że to nie jest najbardziej fotogeniczny przedmiot do pokazania w internecie, ale ta zniszczona plastikowa torba jest czymś o ...

Zdrowy chleb z soczewicy

Składniki: 220 g soczewicy (najlepiej czerwonej lub zielonej) 2 łyżki siemienia lnianego 1 łyżeczka mielonej kolendry 1 łyżeczka proszku do ...

Łatwy flan kukurydziany: lekki, kremowy i bezproblemowy deser

Składniki: 1 litr mleka (pełnego lub półpełnego) 1 szklanka cukru 3 łyżki mąki kukurydzianej 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego 3 jajka ...

Lekarze ogłaszają, że jedzenie jajek na twardo… Zobacz więcej

Jajka to jeden z najpopularniejszych śniadań na świecie. Są szybkie w przygotowaniu i bogate w białko, zapewniając sytość na wiele ...

Leave a Comment