Odkrycie Julii nie dawało jej spokoju. Wieczorami, w swojej małej pokojówce, szukała w internecie informacji o leku. To, co odkryła, zaniepokoiło ją: na dłuższą metę substancja czynna mogła wręcz osłabiać jej wzrok, zamiast go poprawiać.
Wróciła do Richarda, tym razem z wydrukami artykułów medycznych. „Ten lek nie pasuje do diagnozy Luny. Może hamować rozwój jej wzroku”.
Ręce Richarda drżały podczas czytania. Pod pozorami spokoju kipiał gniew. Przez lata ufał dr. Atacusowi Morrowowi, rodzinnemu okuliście, który zdiagnozował Lunę tuż po urodzeniu. Wypisał mu ogromne czeki, przekonany, że działa w najlepszym interesie córki. Czy Morrow kłamał przez cały ten czas?
Richard postanowił sprawdzić to sam. Za namową Julii potajemnie zaprzestał podawania kropli na tydzień. Piątego dnia Luna wskazała na jakiś przedmiot. „Patrz, tato – czerwony balonik”. Richardowi zmiękły nogi. Jego córka widziała – może niedoskonale, ale znacznie lepiej, niż mu wmówiono.
Kierowany gniewem, Richard zatrudnił niezależnego specjalistę, wolnego od wpływu Morrowa. Werdykt był jednoznaczny: Luna miała wadę wzroku, ale nie była ślepa. Dzięki odpowiedniej terapii jej wzrok mógłby się poprawić.
Zdrada była porażająca. Richard poszedł skonfrontować się z doktorem Morrowem w jego gabinecie. „Ukradłeś lata życia mojej córki” – ryknął, ciskając wyniki na biurko. Morrow wyjąkał wymówki – szczegóły techniczne, błędy diagnostyczne, eksperymentalne metody leczenia. Ale Richard już dostrzegł związek: doktor współpracował z firmą farmaceutyczną i wykorzystywał Lunę jako królika doświadczalnego, aby pozyskać fundusze na badania.
Spokojny głos Julii przełamał napięcie. „Wykorzystał ją, bo nie potrafiła się bronić. Ale my mogliśmy”.


Yo Make również polubił
14 oznak, że poziom cukru we krwi jest zbyt wysoki
Jak przygotować napar z liścia laurowego, który poprawia wzrok, obniża ciśnienie krwi i uśmierza ból?
Nugat na waflu
Jak przygotować proszek rozmarynowy: przewodnik krok po kroku