Na rozprawie rozwodowej mój mąż wyglądał na dumnego. „Nigdy więcej nie tkniesz moich pieniędzy”. Jego kochanka powiedziała: „Zgadza się, kochanie”. Jego matka uśmiechnęła się. „Ona nie zasługuje ani centa”. Sędzia otworzył mój list, przejrzał go, a potem głośno się roześmiał. Powiedział cicho: „Och, to dobrze”. Wyglądali na przerażonych.
Wierzyłam, że moje życie jest takie, jakiego zazdrości większość kobiet. Elegancki, rozległy dom nad rzeką Cumberland. Mąż, który zapewniał wszystko. Poczucie bezpieczeństwa, które z zewnątrz wyglądało nieskazitelnie. Nie zawsze byłam