Wróciłam wcześniej z pracy i usłyszałam śmiech w kuchni. Ten śmiech nie pasował do pustego mieszkania, do ciszy korytarza, do rytmu dnia, który znałam na pamięć. Był jasny, krótki, trochę za głośny jak na obce ściany.
Zamarłam z ręką na klamce, przeszła mi przez głowę absurdalna myśl, że włączyło się radio. A potem zobaczyłam cień przesuwający się pośrodku światła spod drzwi.
Otworzyłam. Przy stole siedziała kobieta, której nie znałam. Nie mój mąż, nie dzieci – tylko ona. Miała na sobie kremowy sweter, włosy zebrane w niedbały kucyk i mój ulubiony kubek z odpryśniętym uchem.
Na blacie parowały dwie filiżanki. Po jednej stronie leżał złożony w pół szalik mojego męża, jakby dopiero co zdjęty. Po drugiej – klucze z brelokiem, którego nigdy wcześniej tu nie widziałam.
– Dzień dobry – powiedziała pierwsza. Jak ktoś, kto wie, że nie powinien tu być, a jednak uważa, że ma rację, by siedzieć prosto. – Poczekam na niego.
– Kim pani jest? – zapytałam, czując, jak głos nie słucha.
Chwilę patrzyła mi w oczy. – Tą, z powodu której wraca później. – Uśmiechnęła się krótko, bez radości. – I tą, która już nie chce czekać w cieniu.
Słowa rozsypały mi się pod stopami. Usiadłam naprzeciw, bo stać nie miałam siły. W kuchni pachniało kawą i moim płynem do naczyń, tą domową mieszanką, która zawsze mnie uspokajała. Tym razem nie uspokajała wcale.
– Proszę wyjść – mogłam powiedzieć. – Albo zadzwonić po męża. Albo trzasnąć drzwiami i zostawić ją z kubkiem i własną śmiałością. Zamiast tego zapytałam: – Od jak dawna pani… czeka?
– Dwa lata – odpowiedziała bez wahania. – Z przerwami na rozsądek. – Wskazała na filiżankę. – Nie sądzi pani, że to wystarczająco długo?


Yo Make również polubił
Jak używać czosnku, aby pozbyć się szkodników: myszy, much, wszy, karaluchów, jaszczurek, komarów i prusaków kuchennych
Co mówi Twoja pozycja do spania o Twojej pracowitości (lub lenistwie)? 😴
Ciasto z truskawkami i bezą
Zakrzepowe zapalenie żył, owrzodzenia troficzne, egzema, przetoki żylne, ropnie, pęknięcia pięt. Oto przepis..