Czy zastrzyki kwasu hialuronowego są tak tymczasowe, jak myślimy? Niepokojące odkrycie, ujawnione przez MRI, podnosi kluczowe pytania o ich długowieczność i ukryte efekty.
Wypełniacze: cudowne lekarstwo czy tykająca bomba zegarowa?
Wypełniacze kwasu hialuronowego są atrakcyjne, ponieważ obiecują szybką, tymczasową odmłodzenie . Jednak niedawne badanie MRI udostępnione przez amerykańskiego chirurga ujawniło niepokojące zjawisko: substancje te mogą nie tylko migrować , ale także zwiększać swoją objętość z czasem . Wbrew powszechnemu przekonaniu, że są wchłaniane w ciągu miesięcy, te zastrzyki czasami wydają się pozostawać na miejscu znacznie dłużej niż reklamowany czas.
Rezonans magnetyczny, który wywraca pewniki do góry nogami
Dr Kami Parsa, chirurg okuloplastyczny, opublikował film z analizą pacjenta, który otrzymywał 12 ml zastrzyków przez sześć lat . Rezonans magnetyczny wykazał, że całkowita objętość obecnych produktów wynosiła 28 ml , czyli ponad dwukrotnie więcej niż ilość początkowo wstrzyknięta . Dlaczego? Kwas hialuronowy, naturalnie hydrofilowy , przyciąga wodę, powodując rozszerzanie się otaczającej tkanki .
Wyniki te zszokowały internautów, którzy mieli podobne doświadczenia i opisywali produkty, które czasami wytrzymywały ponad 10 lat .
Ryzyko nadużywania

Chociaż zastrzyki stały się dla wielu osób rutyną pielęgnacyjną, nie są pozbawione ryzyka. Przepełnione twarze i zniekształcone proporcje są oznaką nadmiernego lub nieprawidłowego stosowania. Ten „poduszkowaty wygląd ”, jak opisują eksperci, wskazuje na nieprawidłowe dawkowanie lub wielokrotne stosowanie w tych samych obszarach.


Yo Make również polubił
To otwiera oczy! Dzięki za cynk.
Czyszczenie moczu z materaca: 4 skuteczne rozwiązania
Żonaty od 25 lat, nigdy nie zaznałem zabawy: dlatego zawsze trzymałem ten sekret w tajemnicy
Mój brat wyśmiał mnie przed znajomymi: „Nadal bezrobotny?”. Śmiali się, jakbym był pośmiewiskiem i nazwali mnie „nicponiem”. Nie protestowałem. Po prostu wyszedłem uśmiechnięty… Nie mieli pojęcia, że jestem właścicielem firmy, w której wszyscy pracowali, aż do poniedziałkowego poranka, kiedy ich identyfikatory przestały działać i wezwał ich dział HR.