Ryż jako nawóz dla storczyków: zrównoważone i opłacalne podejście – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Ryż jako nawóz dla storczyków: zrównoważone i opłacalne podejście

Orchidee są znane ze swojego oszałamiającego piękna i elegancji, co czyni je popularnym wyborem wśród miłośników roślin. Jednak osiągnięcie idealnej równowagi składników odżywczych dla storczyków może być wyzwaniem. Chociaż dostępnych jest wiele komercyjnych nawozów do storczyków, mogą być drogie i często zawierają substancje chemiczne, które mogą nie być zgodne z ekologicznymi praktykami ogrodniczymi. Alternatywnym i zrównoważonym rozwiązaniem odżywiania storczyków jest stosowanie ryżu jako nawozu.

Ryż, podstawowy pokarm miliardów ludzi na całym świecie, może być cennym zasobem w codziennej pielęgnacji storczyków. Jest bogaty w niezbędne składniki odżywcze, takie jak azot, fosfor i potas, które są kluczowe dla zdrowego wzrostu storczyków i bujnych kwiatów. Oto, jak możesz używać ryżu jako skutecznego i przyjaznego dla środowiska nawozu dla swoich storczyków:

1. Nawóz do wody ryżowej

Składniki:

Surowe ziarna ryżu
Woda

Instrukcje:

Weź mały pojemnik lub słoik i dodaj 1-2 łyżki surowego ryżu.
Wlej tyle wody, aby całkowicie zanurzyć ryż.
Pozostaw ryż w wodzie na 24-48 godzin.
Odcedź wodę ryżową do innego pojemnika, usuwając ziarna ryżu.
Rozcieńcz odcedzoną wodę ryżową taką samą ilością świeżej wody.
Używaj tej rozcieńczonej wody ryżowej do podlewania storczyków raz w miesiącu w okresie wzrostu (wiosną i latem).
2. Mulcz z łusek ryżowych

patrz ciąg dalszy na następnej stronie<!–nextpage–>

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

To już oficjalne: zbliża się koniec telefonów stacjonarnych. Oto data wyłączenia Twojej linii

Towarzyszyła całym pokoleniom, umożliwiała niezapomniane rozmowy, spontaniczne telefony, nocne zwierzenia… Ale telefon stacjonarny, jaki znaliśmy, podłączony do linii miedzianej, zniknie ...

Jak usunąć kamień nazębny w 5 minut domowym sposobem, bez wizyty u dentysty

Wprowadzenie: Kamień nazębny to twardy osad, który gromadzi się na powierzchni zębów, a jego obecność może prowadzić do chorób dziąseł ...

Tortellini z czosnkiem

Składniki: 1 funt steku (np. polędwicy wołowej lub antrykotu), pokrojonego w cienkie plasterki 1 funt tortellini z serem 4 ząbki ...

Wybierz – albo ja, albo twoja matka”. Wybrał ją… Spakowałam więc dwie walizki i wyjechałam. Miesiąc później do ich drzwi dotarł list. Nie sądziłam, że moje późniejsze lata zaczną się od dźwięku zamykanego zamka. Dwie walizki stały otwarte na łóżku gościnnym, a ja poskładałam w nie swoje życie tak starannie, jak tylko potrafiłam – najpierw swetry, potem drobiazgi, które sprawiały, że pokój wydawał się mój. Na korytarzu dom był jasny i spokojny, jakby nic się nie stało. Przez trzy lata mieszkałam z synem Michaelem i jego żoną Jennifer. Po śmierci męża Michael powiedział mi: „Mamo, nie siedź sama w tym dużym, cichym miejscu. Chodź z nami. Pozwól, że teraz się tobą zajmę”. Jennifer uśmiechnęła się wtedy. „Mamy mnóstwo miejsca”. Wierzyłam jej. Gotowałam obiady, dbałam o to, żeby spiżarnia była pełna i starałam się być lekka – jak gość, który nigdy nie zostaje na dłużej. W ich oknie od frontu, obok rodzinnego zdjęcia, stała mała, ozdobna flaga, a co wieczór światło na ganku zapalało się o tej samej porze, miarowo jak bicie serca. Potem zaczęły się drobne zmiany. Jennifer przemeblowywała kuchnię po tym, jak gotowałam. Jennifer mówiła: „Wolałabym nie przyjmować gości. Potrzebuję, żeby ta przestrzeń była nasza”. Michael posyłał mi przepraszające spojrzenia – ciche, ostrożne, jakby cisza mogła wszystko załagodzić. We wtorek wieczorem, kiedy robiłam pieczeń wołową, tak jak Michael uwielbiał w dzieciństwie, Jennifer weszła i nie zdjęła płaszcza. „Musimy porozmawiać” – powiedziała. Michael pojawił się w drzwiach, wpatrując się w podłogę. Jennifer skrzyżowała ramiona. „Nie mogę tego dłużej robić. Michael musi wybrać. Albo ty… albo ja”. W pokoju zapadła cisza. Odwróciłam się do syna, czekając, aż się roześmieje i powie: Oczywiście, że nie. To moja mama. Przełknął ślinę. „Jen jest moją żoną. Ja… muszę stawiać małżeństwo na pierwszym miejscu”. Coś we mnie ucichło – tak cicho, że aż poczułam się czysta. „Nie ma co czekać” – powiedziałam, zaskakując nawet siebie. „Spakuję się dziś wieczorem”. Cztery godziny później zaniosłam walizki do samochodu. Patrzyli przez okno, jak odchodzę – z ulgą, pewni, że w końcu postawią na swoim. Nie wiedzieli, co siedzi w mojej torebce: zwykły folder, który chwyciłam bez namysłu. A miesiąc później… Cała historia poniżej w komentarzu⬇️

Żona mojego syna powiedziała: „Wybierz mnie albo twoją matkę!”. Wybrał ją. Spakowałem swoje rzeczy… Żona mojego syna powiedziała: „Wybierz mnie ...

Leave a Comment